yyyyy....eeeee.... trche wstyd przyznac ale dopiero zauważylem ten dnosnik..... ale nic to. bylem tam z koleżką, nawet specjalnie długie gumofilce zakupiliśmy. uszliśmy kilkaset metrów aż doszliśmy do pięknego rozgałęzienia...a potem było już tylko głębiej..nasze butki nie wystarczyły :). wyszliśmy studzienką na wysokości działek. aha stary tunel ciągnął się dalej prosto z niewielkimi zakrętami, natomiast odgałęzienie w prawo, które szło w kierunku gródków po paru metrach zmieniło się z całkiem czerwonej cegły na brzydką szarą rurę o średnicy 80-100 cm. Nawet ładnie potem pachneliśmy :))